Header graphic for print

Rozwiązywanie Sporów w Polsce

Problemy i nowe tendencje w rozwiązywaniu sporów w Polsce

Mała rzecz a cieszy

Kategorie Uncategorized

Początek roku to często data wejścia w życie rozlicznych zmian w prawie. Nie inaczej jest i teraz.
W dniu 1 stycznia 2017 r. weszła w życie Ustawa o zmianie niektórych ustaw w celu poprawy otoczenia prawnego przedsiębiorców (Dz.U. 2016.2255).  To jedna z pakietu 18 ustaw „100 zmian dla firm” będącego pierwszym etapem realizacji Planu na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, implementującego rozwiązania mające ułatwić prowadzenie działalności gospodarczej w różnych obszarach.  To ważna ustawa, wszakże nowelizuje ona 20 różnych aktów prawnych, poczynając od kodeksu cywilnego i kodeksu pracy, poprzez kodeks spółek handlowych, prawo budowlane, prawo ochrony środowiska po ustawy podatkowe a nawet ustawę o CBA.

Ustawa m. in. zmienia art. 115 kodeksu cywilnego, którego aktualna treść brzmi: „ Jeżeli koniec terminu do wykonania czynności przypada na dzień uznany ustawowo za wolny od pracy lub na sobotę, termin upływa następnego dnia, który nie jest dniem wolnym od pracy ani sobotą.” (wprowadzone zmiany zostały podkreślone).

Zmiana ta, z pozoru niewielka, jest doniosła dla codziennej praktyki cywilno-procesowej i była od dawna postulowana i oczekiwana.  Porządkuje w istocie rzeczy istniejący od wielu lat dualizm
w przedmiocie obliczania terminów dla celów dokonywania czynności procesowych, inaczej bowiem liczyło się terminy w postępowaniu cywilnym a inaczej w postępowaniu administracyjnym. Spór dotyczył kwestii jak traktować sobotę tzn. czy sobota jest dniem ustawowo wolnym od pracy, czy nie. Problem wynikał zaś z faktu, że był niejednolicie postrzegany w orzecznictwie Sądu Najwyższego
i Naczelnego Sądu Administracyjnego, jak i wynikał z braku konsekwencji samego ustawodawcy.
Z jednej strony bowiem mieliśmy praktycznie tożsame uregulowania ustawowe: art. 115 kodeksu cywilnego i art. 57 § 4 kodeksu postępowania administracyjnego[1],  a z  drugiej, niepożądaną, diametralnie odmienną sądową interpretację tych przepisów.  I tak, w postępowaniu administracyjnym na skutek ewoluującego orzecznictwa przyjęto, że sobota jest zrównana z dniami ustawowo uznanymi za wolne od pracy, podczas gdy w postępowaniu cywilnym wręcz przeciwnie. Sąd Najwyższy stanął na stanowisku, że w Polsce dni wolne są wyznaczone ustawowo (ustawa Dni wolne od pracy Dz. U. 2015.90 t.j.) a sobota takim dniem nie jest.  Chaos pogłębiały dodatkowo zapisy Ordynacji podatkowej czy prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, które wprost traktowały sobotę jak dzień zrównany z dniem ustawowo wolnym od pracy.

W praktyce powodowało to zupełnie niepotrzebne perturbacje,  jak również trudne do wytłumaczenia mniej korzystne położenie strony w postępowaniu cywilnym, skutkujące faktycznym skróceniem terminu do dokonania czynności przynajmniej o dwa dni.

Stąd z zadowoleniem należy przyjąć ujednolicenie przepisów w tej materii.

 

[1] Art. 115 k.c.: „Jeżeli koniec terminu do wykonania czynności przypada na dzień uznany ustawowo za wolny od pracy,  termin upływa dnia następnego”.

Art. 57 § 4 k.p.a.: „Jeżeli koniec terminu przypada na dzień ustawowo wolny od pracy,  za ostatni dzień terminu uważa się najbliższy następny dzień powszedni ”.

[2] Art. 12 § 5 Ordynacji podatkowej: „Jeżeli ostatni dzień terminu przypada na sobotę lub dzień ustawowo wolny od pracy, za ostatni dzień terminu uważa się następny dzień po dniu lub dniach wolnych od pracy, chyba że ustawy podatkowe stanowią inaczej.”

Art. 83 § 2 p. o p. p. s. a. :”Jeżeli ostatni dzień terminu przypada na sobotę lub dzień ustawowo wolny od pracy, za ostatni dzień terminu uważa się następny dzień po dniu lub dniach wolnych od pracy.”

Dobra zmiana w ICC

Kategorie Arbitraż

Alexis Mourre objął stanowisko Prezesa Międzynarodowego Sądu Arbitrażowego ICC blisko półtora roku temu. Od początku było widać, że ma wizję zmierzenia się z problemami arbitrażu,
a szczególnie z krytyką dotyczącą braku przejrzystości i przewlekłości postępowań arbitrażowych.
Te dwa zagadnienia pojawiają się najczęściej, jako bolączki arbitrażu. Od tego czasu dokonuje się na naszych oczach istotna zmiana w praktyce działania Sądu ICC. Większość zmian nie została wprowadzona jednak w samym Regulaminie Arbitrażowym, choć i tu zmiany nastąpiły, ale
w dokumencie zwanym Note to Parties and Arbitral Tribunals on the Conduct of the Arbitration (dalej „Note to Parties”). Jest to swojego rodzaju manual użytkowania arbitrażu ICC, dostępny na stronie: http://www.iccwbo.org/products-and-services/arbitration-and-adr/arbitration/practice-notes,-forms,-checklists/.

Już w październiku 2015 roku ukazała się /modyfikacja do Note to Parties dotycząca uzasadniania pewnych decyzji Sądu. Dotyczy to wyłączenia i zastąpienia arbitra (art. 14 i 15(2) Regulaminu), prima facie jurysdykcji (art. 6(4) Regulaminu) i konsolidacji postępowań (art. 10 Regulaminu). Teraz decyzje te mogą być uzasadnione, jeśli wszystkie strony przed wydaniem decyzji tego zażądają. Trzeba powiedzieć, że jest to wyjątek w międzynarodowej i krajowej praktyce arbitrażowej, a poza LCIA, który uzasadnia decyzje dotyczące wyłączenia arbitra, żadna większa instytucja arbitrażowa nie udostępnia stronom uzasadnienia tego typu decyzji. Potrzeba czasu, aby zobaczyć, czy strony rzeczywiście będą żądały tych uzasadnienia i czy z orzeczeń Sądu wyłoni się spójna polityka i linia orzecznicza ICC.

Motyw transparentności był przesłanką kolejnej zmiany do Note to Parties dokonanej na początku tego roku. Dotyczy ona wyliczenia przypadków, które wymagają wyjawienia potencjalnego konfliktu interesów (Sekcja A, Rozdziału III Note to Parties). Wprawdzie w zakresie konfliktu interesów podstawowym, kanonicznym dokumentem pozostają IBA Guidelines on Conflicts of Interest in International Arbitration, to jednak zmiana Note to Parties świadczy o wadze tego zaganienia dla nowego kierownictwa ICC. Co ważne, zmiany do Note to Parties nie tyle dotyczą oceny istnienia podstaw do wyłączania, ale raczej konieczności wyjawiania okoliczności, które mogą, ale nie muszą, prowadzić do wyłączenia. Przekaz ze strony ICC jest jasny – odpowiednie wyjawienie okoliczności dotyczących konfliktu interesów jest obowiązkiem arbitra. Brak takiego wyjawienia zostanie zważony
i nie pozostanie bez wpływu na ocenę niezależności (punkt 19 Notes to Parties, in fine)., choć nie musi automatycznie do wyłączania prowadzić.

Jedną z kluczowych krytyk wobec arbitrażu, w tym wobec arbitrażu ICC, jest kwestia przewlekłości postępowań. Zagadnienie jest skomplikowane, a zapewne tylko część winy spoczywa na arbitrach
i instytucjach arbitrażowych. Tyle tylko, że ta część winy jest szczególnie irytująca. Oczekiwanie na wyrok ponad rok niestety się zdarza. W reakcji na taką sytuację, ICC wprowadziło dość radykalny system wyciągania konsekwencji wobec arbitrów, którzy przeciągają postępowanie poprzez nieterminowe sporządzanie projektu wyroku. ICC oczekuje teraz przedstawienia projektu wyroku do sprawdzenia (scrutiny) przez jedynego arbitra w ciągu 2 miesięcy od zakończania ostatniej rozprawy lub od złożenia ostatniego merytorycznego pisma w sprawie (punkt 43 Note to Parties). Termin ten dla składu trzyosobowego wynosi 3 miesiące. Samo to oczekiwanie co do terminowości sporządzania projektu wyroku nie jest może jeszcze tak rewolucyjne, jak rozwinięcie tej myśli. Jeśli bowiem arbitrzy nie przedstawią wyroku do scrutiny do 7 miesięcy, to grozi im obcięcie wynagrodzenia w wymiarze 5-10%. Odpowiednio, jeśli opóźnienie mieści się w przedziale od 7 do 10 miejscy, obniżka może wynosić 10-20%, a gdy okres opóźnienia przekracza 10 miesięcy, to wynagrodzenie arbitrów może być ograniczone o 20% lub więcej. Wprawdzie ICC już poprzednio miał prawo do obniżenia wynagrodzenia arbitra, to jednak tak szczegółowe i konkretne taryfikowanie obniżenia wynagrodzenia, jest radyklaną nowością. Oczywiście takie postawienie sprawy ma dyscyplinować arbitrów, ale łącznie ze zmodyfikowanym formularzem oświadczenia co do niezależności (2012 RulesICC Arbitrator Statement Acceptance, Availability, Impartiality and Independence), który przybrał formę regularnego kalendarza, na którym potencjalny arbiter musi szczegółowo zaznaczyć brak swojej dostępności dla prowadzania nowej sprawy, jest jasnym
i mocnym sygnałem dla środowiska arbitrażowego: „nie zamawiajcie więcej niż zdołacie przełknąć”, bo ICC będzie to monitorować i wyciągać konsekwencje.

Wspomnieć trzeba również o zupełnie świeżych zmianach do Regulaminu, które będą obowiązywały od 1 marca 2017 roku. Zmiany te przewidują, że sprawy o wartości sporu poniżej 2 milionów USD będą podlegały procedurze przyspieszonej, jeśli tylko strony takiej możliwości nie wykluczyły. Przyspieszona procedura zakłada kilka istotnych modyfikacji proceduralnych. Zasadniczo sprawy będą załatwiane przez jednego arbitra, a wyrok ma być wydany w ciągu 6 miesięcy od dnia posiedzenia organizacyjnego. Arbiter będzie mógł wydać orzeczenie, bez rozprawy, bez procedury wyjawienia dokumentów (production of documents) i bez słuchania świadków, polegając zasadniczo na dokumentach. Oczywiście procedura ta będzie się wiązała z obniżką kosztów, w tym opłat dla ICC.

W zakresie transparentności ICC idzie dalej. Od 1 stycznia 2016 roku informacja o powołaniach arbitrów we wszystkich sprawach, w których przedstawiono Sądowi Akt Misji (Terms of Reference) zostanie umieszczona na stronach internetowych ICC. Publikowanie nominacji arbitrów, i to zarówno dokonywanych przez Sąd, jak i strony, jest krokiem milowym w dziele transparentności. Ze swojej struktury, w której przedstawiciele poszczególnych Komitetów Narodowych są członkami Sądu i biorą udział w bieżącej pracy Sądu, w tym w procesie scrutiny, ICC była zawsze międzynarodowa i otwarta na nowych członków. Jednak publiczna informacja na temat konkretnych nominacji jest krokiem przełomowym dla transparentności prac Sądu. Listę nominowanych arbitrów można teraz znaleźć na stronach ICC. Myślę, że wstępnych analiz tej listy będzie można dokonywać po pierwszym roku jej funkcjonowania. Już teraz widać jednak pewne tendencje. Na przykład bardzo silna pozycja szwajcarskiego środowiska arbitrażowego nie jest zaskoczeniem. Jak na razie polskie nazwisko się na tej liście nie pojawiło. I to też nie jest zaskoczeniem. Mam jednak nadzieję, że to się szybko zmieni.

Alexis Mourre niewątpliwie ma wizję zmian Sądu ICC. Realizuje ją szybko. Ma uszy otwarte na wszystkie te krytyki, które adresowane były wobec arbitrażu, ale i wobec ICC. Brak przejrzystości
i niejasne kryteria działania instytucji arbitrażowych oraz przewlekłość postępowań były jednymi
z najczęściej kierowanych wobec arbitrażu zastrzeżeń. Alexis udziela na nie radykalnej, dla niektórych, odpowiedzi. Myślę, że tego właśnie oczekują klienci.

Dopuszczalność obligatoryjności mediacji online

Kategorie Uncategorized

Zarówno przepisy prawa krajowego jak i unijnego dopuszczają rozwiązania przewidujące obowiązkowy udział w postępowaniach ADR prowadzonych w formie internetowej.[1] Z punktu widzenia regulacyjnego, wprowadzenie obligatoryjności mediacji online można uznać za celowe z  wielu względów. Po  pierwsze, przemawia za nią efektywność: szybkość, niskie koszty, wygoda związana z brakiem konieczności przemieszczania się itp. Wiąże się z nimi większa dostępność i realność ochrony prawnej, zwłaszcza dla konsumenta. Brak przymiotu obligatoryjności powoduje nader często, że przedsiębiorcy na mediację się nie godzą. Po drugie, obligatoryjność mediacji można pogodzić z konstytucyjnie gwarantowanym prawem do sądu, pod warunkiem m.in. zachowania swobody zawarcia ugody oraz dopuszczalności drogi sądowej, jeżeli mediacja do ugody nie doprowadzi. Po trzecie, postępowania tego rodzaju są dostosowane do natury wielu sporów charakterystycznych dla współczesnego obrotu prawnego. W szczególności tych wynikających z handlu elektronicznego (a  zatem czynności prawnych również dokonywanych w formie internetowej) lub innego rodzaju aktywności w Internecie (spory domenowe itp.). A także innych spraw z udziałem konsumentów, o niskiej wartości sporu, transgranicznych itp. Takich spraw, dla których droga sądowa okazuje się zbyt sformalizowana, długotrwała czy kosztowna. Słowem, na tyle niedostępna, by traktować ją jako rzeczywiście dostępny sposób gwarantowania ochrony prawnej wynikającej z przepisów prawa materialnego. Po czwarte, za ostrożnym wprowadzaniem obligatoryjności mediacji online, w określonych kategoriach spraw, przemawiają pozytywne doświadczenia zagraniczne. Po piąte, wreszcie, obowiązek przystąpienia do ADR dotyczy często tylko „silniejszej” strony – przedsiębiorcy. Nie prowadzi zatem do pozbawienia konsumenta możliwości wyboru egzekwowania standardów ochrony materialnoprawnej na drodze sądowej.

De lege lata polskie prawo nie przewiduje explicite obligatoryjnych mediacji online. Środowisko prawne podlega jednak obecnie istotnym przeobrażeniom, w szczególności w zakresie mediacji w sprawach konsumenckich. W dniu 9 listopada 2016 r. mija 15 miesięcy od upływu terminu przewidzianego na implementację Dyrektywy z 21 maja 2013 r. w sprawie alternatywnych metod rozstrzygania sporów konsumenckich (tzw. Dyrektywy o ADR w sprawach konsumenckich).[2] Polska znalazła się w gronie ledwie trzech państw (obok Chorwacji i Portugalii), które do dziś nie wdrożyły Dyrektywy do swojego ustawodawstwa. Ustawa z dnia 23 września 2016 r. o pozasądowym rozwiązywaniu sporów konsumenckich została przyjęta bez poprawek przez Senat w dniu 21 października br. i obecnie czeka na podpis Prezydenta. Wejdzie w życie po upływie dwumiesięcznego vacatio legis. Wdrożenie przepisów implementujących Dyrektywę jest niezbędne dla zapewnienia możliwości stosowania Rozporządzenia z 21 maja 2013 r. w sprawie internetowego systemu rozstrzygania sporów konsumenckich.[3]

Dyrektywa i Rozporządzenie mają na celu zapewnić konsumentom w całej Unii skuteczny i rzeczywisty dostęp do pozasądowego dochodzenia roszczeń, w tym zwłaszcza do postępowań mediacyjnych, w oparciu o jednolite, minimalne standardy w zakresie ADR, w szczególności w formie internetowej. Model systemu ADR zaproponowany w ustawie o pozasądowym rozwiązywaniu sporów konsumenckich obejmuje trzy rodzaje podmiotów. Pierwszy to podmioty ADR utworzone przez przedsiębiorców z danej branży. Drugi rodzaj tworzą publiczne podmioty ADR o charakterze sektorowym, istniejące „przy” branżowych organach administracji, takich jak np. Prezes URE, Komisja Nadzoru Finansowego czy Rzecznik Finansowy. Trzeci typ to podmiot o charakterze horyzontalnym, jakim jest Inspekcja Handlowa – jej zakres działania będzie dotyczyć spraw nieobjętych właściwym podmiotem sektorowym. Zarówno podmioty ADR o charakterze sektorowym, jak i struktury Inspekcji Handlowej oferują rozwiązywanie sporów przez arbitraż lub mediację. Organem właściwym do nadzoru nad całym systemem będzie Prezes UOKiK, ze względu na jego usytuowanie w polskim systemie ochrony konsumentów i horyzontalny zakres kompetencji.

Ustawa o pozasądowym rozwiązywaniu sporów konsumenckich jedynie wspomina o mediacjach obligatoryjnych (bez rozróżniania – czy w formie internetowej, czy innej) w art. 31 ust. 1.[4] Podobnie lapidarne rozwiązanie – dopuszczające mediacje obowiązkowe na poziomie prawa krajowego, chociaż bez szczegółowych regulacji – znalazło się w Dyrektywie.[5] W obu przypadkach obowiązek przystąpienia do mediacji może dotyczyć wyłącznie strony „silniejszej” – przedsiębiorcy.

De lege lata obowiązek uczestnictwa w postępowaniu ADR mają podmioty rynku finansowego w związku z postępowaniem prowadzonym przez Rzecznika Finansowego. Zgodnie z art. 37 ustawy z dnia 5 sierpnia 2015 r. o rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty rynku finansowego i o rzeczniku finansowym, ich udział w postępowaniu w sprawie rozwiązywania sporów między klientem a podmiotem rynku finansowego jest obowiązkowy. Nie ma przeszkód, by w postępowaniach prowadzonych na tej podstawie stosować mediację online. Sprawom tym należy nadać postać pilotażu o charakterze systemowym, a w zależności od jego wyników – wdrożyć podobne rozwiązania, w szerszym zakresie.

[1] Sformułowanie “postępowanie (dostępne) w formie internetowej” zostało przyjęte w Dyrektywie 2013/11/UE, art. 8 lit. a) i n., o której mowa poniżej.

[2] Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2013/11/UE z dnia 21 maja 2013 r. w sprawie alternatywnych metod rozstrzygania sporów konsumenckich oraz zmiany rozporządzenia (WE) nr 2006/2004 i dyrektywy 2009/22/WE (dyrektywa w sprawie ADR w sporach konsumenckich), OJ L 165, 18.6.2013, p. 63–79.

[3] Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 524/2013 z dnia 21 maja 2013 r. w sprawie internetowego systemu rozstrzygania sporów konsumenckich oraz zmiany rozporządzenia (WE) nr 2006/2004 i dyrektywy 2009/22/WE (rozporządzenie w sprawie ODR w sporach konsumenckich), OJ L 165, 18.6.2013, p. 1–12.

[4] Art. 31 ust. 1 ustawy stanowi, że „Przedsiębiorca, który zobowiązał się albo jest obowiązany na podstawie odrębnych przepisów do korzystania z pozasądowego rozwiązywania sporów z konsumentami, informuje konsumentów o podmiocie uprawnionym, który jest właściwy dla tego przedsiębiorcy.”

[5] Zob. m.in. pkt 39 Preambuły Dyrektywy.

Nowe odsetki ustawowe

agnieszka Kategorie Uncategorized

Od 1 stycznia 2016 r. obowiązują nowe regulacje dotyczące odsetek. Tego dnia weszła w życie ustawa z  9 października 2015 r. o zmianie ustawy – o terminach zapłaty w transakcjach handlowych,  ustawy – kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw, dalej „Nowelizacja”  (Dz.U. z 2015 r. poz. 1830) .  Zasadniczym powodem uchwalenia Nowelizacji było dostosowanie krajowych przepisów do europejskiej Dyrektywy nr 2011/7/UE w sprawie zwalczania opóźnień w płatnościach w transakcjach handlowych.   W tym miejscu jednak chciałabym się skupić na wprowadzonych niejako „przy okazji” zmianom kodeksu cywilnego w odniesieniu do odsetek ustawowych.  To ważne zmiany z punktu widzenia praktyki, nie tylko procesowej. Więcej

Pierwsza rocznica obowiązywania nowych zasad polubownego rozwiązywania sporów konsumenckich w UE

morek Kategorie Uncategorized

Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2013/11/UE z dnia 21 maja 2013 r. w sprawie alternatywnych metod rozstrzygania sporów konsumenckich (Dyrektywa w sprawie ADR w sporach konsumenckich) nałożyła na państwa członkowskie obowiązek wprowadzenia w życie przepisów ustawowych, wykonawczych lub administracyjnych niezbędnych do wykonania Dyrektywy do 9 lipca 2015 r. Powinniśmy zatem niedawno obchodzić pierwszą rocznicę objęcia nas – ponad 500 mln europejskich konsumentów – nowymi zasadami ADR. Opóźnienia i inne problemy dotyczące transpozycji Dyrektywy w państwach członkowskich UE sprawiają, że świętowanie trzeba na razie odłożyć.

Więcej

Czy mamy do czynienia z trendem specjalizacji arbitrażu?

Lukasz Gembis Kategorie Arbitraż

Rozwój międzynarodowego arbitrażu w ostatnich latach doprowadził do znaczącego rozmnożenia się instytucji arbitrażowych na świecie. W zasadzie każde większe miasto, które związane jest z handlem lub przemysłem posiada przynajmniej jeden podmiot świadczący usługi rozstrzygania sporów. Oprócz mających wieloletnią renomę instytucji przeznaczonych do rozwiązywania wszelkiego rodzaju sporów handlowych, tj. ICC w Paryżu czy LCIA w Londynie, od pewnego czasu zauważalny jest trend w tworzeniu centrów rozwiązywania sporów specjalizujących się w określonych sektorach gospodarki. Tendencja ta jest szczególnie zauważalna w sporach dotyczących energetyki oraz zasobów naturalnych, a także tych dotyczących sektora finansowego.

Więcej

O wyroku, którego nie było.

MAntoniak Kategorie Spory sądowe

Po specjalistach od skoków narciarskich i formuły pierwszej, ostatnimi czasy w Polsce można zaobserwować urodzaj procesualistów, tj. specjalistów z zakresu wszelakich postępowań, w tym w szczególności od postępowań przed trybunałami. O tempora, o mores w mediach, prasie, restauracjach, na przystankach i w parkach niemal wszyscy dyskutują o procedurze. Szczególnym powodzeniem cieszy się koncepcja tzw. wyroku nieistniejącego (łac. sententia non existens), tj. dość wyrafinowana konstrukcja doktryny prawa procesowego traktująca w szczególności o tym co czyni wyrok wyrokiem. Specjaliści różnych maści i sortów toczą zażartą bitwę na argumenty dotyczące tego, w jaki sposób ewentualne wady proceduralne, w tym w szczególności wady w składzie sądu mogą wpływać na (nie)istnienie orzeczenia. Czytelników wyczulonych politycznie, z góry uprzejmie informuję, że wszelkie podobieństwo do prawdziwych postaci i zdarzeń jest niemal całkowicie niezamierzone. Więcej

Apelacyjny Dzwoni!

maciej Kategorie Arbitraż

–           Dzień dobry, Panie Mecenasie. Dzwonię z Sądu Apelacyjnego w X, przelał nam Pan 300 zł. Za co to?

–           To wpis w sprawie stwierdzenia wykonalności w Polsce wyroku zagranicznego sądu polubownego.

–           Panie Mecenasie, my jesteśmy Sądem Apelacyjnym i rozpoznajemy tylko środki zaskarżenia.

–           Nie, od 1 stycznia tego roku sądy apelacyjne rozpoznają również sprawy ze skarg o uchylenie wyroku sądu polubownego oraz o uznanie i stwierdzenie wykonalności wyroków zagranicznych sądów polubownych.

–           Acha, w takim razie proszę o wskazanie sygnatury.

–           Nie mogę, bo wniosek dopiero idzie do Państwa i jak dojdzie, to Państwo nadacie sygnaturę.

–           Acha.

–           Proszę dzwonić, jak będą jakieś problemy.

(rozmowa autentyczna)

Złożyliśmy pierwszy wniosek o stwierdzenia wykonalności wyroku zagranicznego sądu arbitrażowego w Polsce. Według ustawy z dnia 10 sierpnia 2015 r. o Zmianie niektórych ustaw w związku ze wspieraniem polubownych metod rozwiązywania sporów, wniosek taki, jak i skargę o uchylenie wyroku sądu polubownego, kieruje się do Sądu Apelacyjnego. Od orzeczeń w tej sprawie służy tylko kasacja. To przełom w polskim prawie arbitrażowym. Od lat środowisko arbitrażowe zabiegało o to, aby spłaszczyć postępowanie postarbitrażowe. Podawano przykłady tego, że jedna z głównych zalet arbitrażu, tzn. szybkość, jest niweczona przez to, że po wydaniu wyroku sądu arbitrażowego, sprawa taka trafia do sądownictwa państwowego i przechodzi dwie instancje i ewentualnie kasację. Całość nie jest krótsza niż czas, w którym sądownictwo powszechne zajmowałoby się wyłącznie sprawą. Zmiana tego stanu rzeczy nie była możliwa przez lata. Z ust ważnych osób, w tym autorytetów, słyszeliśmy, iż dwie instancje, które zajmowały się wyrokiem sądu arbitrażowego, były wymogiem konstytucyjnym (Art. 176 ust. 1 Konstytucji). Lament i argumentacja przeciwna pojawiały się praktycznie z okazji każdej konferencji arbitrażowej. Wśród nas, osób zajmujących się arbitrażem, byli i tacy, co zwątpili, że to może się stać. A jednak. Wystarczył jeden zdeterminowany Minister – p. Minister Mariusz Haładyj, który przepchnął cały proces legislacyjny – i sprawa jest załatwiona.

Jeden z głównych problemów polskiego arbitrażu został załatwiony. Teraz mamy jako środowisko arbitrażowe coraz mniej argumentów i usprawiedliwień dla niemrawego rozwoju arbitrażu w Polsce.